Zaznacz stronę

Wypadanie włosów – przyczyny i możliwości leczenia

W poprzednim artykule (Pielęgnacja włosów jesienią) pisałam o wzmożonym wypadaniu włosów po okresie letnim i proponowałam zmianę pielęgnacji na bardziej odżywczą, stymulującą wzrost i wzmacniającą łodygę włosa.  Co jednak zrobić, gdy wypadanie włosów towarzyszy nam już od dłuższego czasu i jest mocno nasilone? Dziś będzie szerzej o możliwościach radzenia sobie z tym problemem u kobiet i mężczyzn.

Dlaczego włosy wypadają?

Nie każde wypadanie włosów jest łysieniem – fizjologicznie tracimy dziennie do 100 włosów i jest to zjawisko zupełnie normalne (zwłaszcza biorąc pod uwagę, że mamy ich na głowie nawet sto tysięcy). Zdrowy włos rośnie kilka lat (od 2 do 6) – jest to tak zwana faza wzrostu włosa (anagen), która następnie przechodzi w katagen (dochodzi do odłączenia się włosa od mieszka włosowego) i finalnie telogen (włos wypada, a pusty mieszek przechodzi w kilkumiesięczny okres spoczynku). Zwiększone wypadanie możemy zaobserwować sezonowo – na jesień i wiosnę, a także po traumatycznych przeżyciach, długotrwałym stresie, schudnięciu, u kobiet po ciąży i w okresie menopauzalnym.

Bardzo duży wpływ na wypadanie włosów mogą mieć niektóre choroby (m. in. tarczycy), przyjmowane leki, zaburzenia hormonalne, nasza dieta i niewłaściwa pielęgnacja skóry głowy. Dlatego, gdy zaniepokoi nas zwiększona utrata włosów warto udać się do lekarza i wykonać badanie krwi (morfologia, oznaczenie poziomu żelaza i stężenia hormonów m.in. tarczycy). Kolejnym krokiem jest wizyta u specjalisty (dermatologa, trychologa lub kosmetologa), który za pomocą specjalnego urządzenia będzie mógł przyjrzeć się z bliska skórze głowy (ocenić stan ujść mieszków i naskórka włosa, obecność stanów zapalnych) i włosom (określić ich grubość, gęstość i stan utraty). Aby badanie było miarodajne, zrezygnujmy z mycia włosów i stosowania suchych szamponów na minimum dobę przed wizytą.

Łysienie

Istnieje wiele rodzajów łysienia. Najczęściej występujące to łysienie androgenowe – dotyczy 70% mężczyzn i 40% kobiet (a według niektórych źródeł nawet jeszcze więcej). Androgeny to męskie hormony, ale posiadają je również kobiety – w patogenezie tego schorzenia główny udział ma DHT – dihydrotestosteron, który powstaje z testosteronu pod wpływem enzymu 5 alfa reduktazy. Obraz kliniczny łysienia anangenowego u kobiet i mężczyzn jest jednak nieco inny – u mężczyzn pojawiają się zakola, przerzedza się czubek głowy, a w późniejszym czasie dochodzi do utraty wszystkich włosów prócz „wianka” za uszami i na potylicy. U kobiet również uwidaczniają się zakola i charakterystyczny jest tzw. „objaw szerokiego przedziałka”, ale przerzedzenie jest bardziej rozproszone. Łysienie androgenowe jest dziedziczone (po rodzicach, dziadkach) i rozpoczyna się już po okresie dojrzewania, natomiast postępuje powoli i mogą minąć lata nim zorientujemy się, że nas dotyczy. Należy różnicować je z łysieniem telogenowym – to jednak charakteryzuje się gwałtowną utartą włosów w krótkim czasie, spowodowaną np. chorobą, stresem, złą dietą, a więc ma odwracalną przyczynę.

Pozostałe rodzaje łysienia to m.in. łysienie plackowate (charakterystyczne place na głowie pozbawione włosów, w późniejszym etapie może dojść nawet do całkowitego wyłysienia), bliznowaciejące (prowadzi do trwałej i nieodwracalnej utraty włosów), polekowe (np. spowodowane chemioterapią). Znane są również przypadki, kiedy ludzie sami w niekontrolowany sposób wyrywają sobie włosy – dotyczy to głównie (choć nie tylko) dzieci i młodzieży. Jest to tzw. trichotillomania, choroba o podłożu psychicznym, która powinna być leczona przez lekarza psychiatrę – ponieważ może być wstępem do nerwicy i depresji.

Leczenie łysienia należy dobrać indywidualnie do każdego pacjenta. Możliwości jest wiele – terapia farmakologiczna (leki doustne i wcierki np. z minoksydylem), mezoterapia skóry głowy, terapia osoczem bogatopłytkowym lub – przy braku zadowalających efektów po zastosowaniu poprzednich metod – przeszczep włosów.

Jak powstrzymać wypadanie włosów?

Bardzo ważne jest przeanalizowanie naszej dotychczasowej pielęgnacji. Dostępnych jest wiele preparatów, które pomogą nam powstrzymać wypadanie włosów – warto wybrać kosmetyki, które są przebadane dermatologicznie i trychologicznie oraz mają udowodnione klinicznie działanie – znajdziemy je w aptekach i drogeriach przyaptecznych. Pierwszym krokiem pielęgnacji jest oczyszczenie skóry głowy. Mimo, że kontakt szamponu ze skórą głowy trwa około 5 minut, po czym jest zmywany – jego skład i jakość mają znaczenie. Jest on niezbędny by usunąć pot, brud i odblokować ujścia gruczołów łojowych, ale też by przygotować skalp na dalsze etapy pielęgnacji. Aby wzmocnić oczyszczające działanie szamponu (zwłaszcza gdy mamy problem wypadających włosów) warto raz w tygodniu wykonać kilkuminutowy peeling skóry głowy – pomoże on usunąć nadmiar zrogowaciałego naskórka, pobudzi mikrokrążenie i przedłuży świeżość włosów (nawet o 1-2 dni). W składzie szamponów hamujących wypadanie włosów szukajmy składników pochodzenia roślinnego (takich jak chinina – składnik kory chinowca np. w szamponie wzmacniającym i rewitalizującym Klorane, żeń-szeń, sok z aloesu), witamin (z grupy B, biotyna, niacyna), aminokwasów (arginina). Powinny być one oparte na łagodnej , niepodrażniającej bazie myjącej i bardzo dobrze jeśli zawierają prebiotyk, który przywraca równowagę skórze głowy. Jeśli mamy łupież – zastosujmy szampon działający na obydwa te problemy – polecam Dermenę Plusprzeciwłupieżową wersję szamponu Bioxsine (koncentrując się na wypadaniu nie lekceważmy łupieżu – bo łupież i łojotok również przyczyniają się do utraty włosów!).

Ampułki i wcierki

Przy nasilonym wypadaniu włosów oprócz zmiany szamponu niezbędne jest włączenie do pielęgnacji wcierki czy ampułek, które pozostają na skórze głowy (nie spłukujemy ich), więc mają szansę głębiej wniknąć i zadziałać efektywniej niż sam szampon. Najlepiej stosować je po myciu, na oczyszczoną skórę skalpu, wmasowując produkt opuszkami palców. Niezmiennym zainteresowaniem już od dłuższego czasu cieszy się Serum – kuracja stymulująca wzrost włosów firmy Dermedic. Jest przeznaczone do codziennego użytku, a w składzie zawiera m.in. kofeinę stymulującą dotlenienie cebulek i w rezultacie intensywniejszy wzrost włosów. Co ważne, ma konsystencję wody (nie obciąża i nie przetłuszcza włosów), a jedna buteleczka wystarcza na całą 3-miesięczną kurację (uwaga na kobiety ciężarne i karmiące piersią – stosowanie przez nie kosmetyków z kofeiną budzi kontrowersje wśród lekarzy i położnych, ponieważ może ona przenikać przez skórę i szkodzić dziecku; na poporodowe wypadanie włosów warto wybrać preparat dedykowany typowo na ten problem – jak Ducray Creastim).

Kolejnym godnym polecenia produktem są ampułki Vichy Aminexil Clinical 5 – dostępne w wersji dla kobiet i w wersji dla mężczyzn. Ich główny składnik to opatentowany Aminexil – który zapobiega sztywnieniu otoczki kolagenowej wokół korzenia włosa, co powoduje mocne 'zakotwiczenie' włosów w skórze głowy i ogranicza ich utratę podczas np. czesania. Prócz tej molekuły, w ampułkach znajdziemy całe bogactwo innych składników – w zależności od wersji m.in. argininę, niacynę, wit. B6, kofeinę i – oczywiście, jak we wszystkich kosmetykach Vichy – wodę termalną. Zalecane stosowanie to 1 ampułka dziennie przez 6 tygodni podczas intensywnej kuracji i 3 ampułki na tydzień jako kuracja podtrzymująca. Ampułki nie są tłuste, szybko się wchłaniają i nie powodują „klejenia” się włosów, a dołączona końcówka aplikatora służy do wmasowania produktu w skórę głowy, by lepiej pobudzić mikrokrążenie. Efektem ich stosowania jest nie tylko zahamowanie wypadania włosów, ale też pobudzenie wzrostu nowych (po zakończonej kuracji widać dużą ilość „baby hair” – czyli nowo wyrastających włosów, najczęściej przy linii czoła).

Jeszcze jedna uwaga dla osób z wyjątkowo wrażliwą skórą głowy – bardzo duża ilość wcierek i ampułek przeciw wypadaniu włosów ma w składzie sporą zawartość alkoholu  (INCI: Alcohol, Alcohol Denat., Isopropyl Alcohol). Niekoniecznie jest to wadą, ponieważ alkohol jest bardzo dobrym rozpuszczalnikiem dla składników aktywnych, miejscowo rozgrzewa (rozszerza naczynia krwionośne, przez co substancje mogą wniknąć do głębszych warstw skóry) i dodatkowo konserwuje i reguluje konsystencję produktu. „Wrażliwcy” mogą jednak zareagować na codzienne traktowanie skóry takim specyfikiem podrażnieniem, a nawet złuszczaniem. Jeśli mamy taki problem – wybierajmy wcierki z dodatkiem wody termalnej i składników kompensujących (witamin, aminokwasów), możemy też włączyć do pielęgnacji preparat łagodzący podrażnienia i odbudowujący barierę lipidową – taki jak Emolium Dermocare Emulsja na suchą skórę głowy. Zawiera on m.in. trójglicerydy oleju z kukurydzy i hialuronian sodu, przez co nawilża, niweluje świąd i napięcie skóry głowy, a używać go można tak często jak zachodzi potrzeba. Jeśli mimo stosowania tego preparatu i zmniejszenia częstotliwości aplikowania wcierek problem podrażnień nie ustępuje – zmieńmy produkt na pozbawiony alkoholu (INCI: Alcohol, Alcohol Denat., Isopropyl Alcohol) w składzie.

Czyli… Od czego zacząć?

Podsumowując – do problemu wypadania włosów należy podejść kompleksowo. Nie bagatelizujmy wpływu naszej diety i ogólnego stanu zdrowia – warto odwiedzić lekarza pierwszego kontaktu, wykonać badania krwi, skorzystać z pomocy dietetyka i specjalisty w dziedzinie skóry i włosów (dermatologa, trychologa lub kosmetologa). Przy intensywnej utracie włosów (mimo obietnic reklam) nie wystarczy wyłącznie zmiana szamponu – do pielęgnacji należy włączyć też  produkty  niespłukiwane (ampułki, wcierki) o odpowiednio dużej ilości i stężeniu składników aktywnych. Wybierajmy te bezpieczne i o udowodnionej skuteczności – duży wybór znajdziemy w aptekach i drogeriach przyaptecznych. Pamiętajmy, że rozwiązanie problemu wypadania włosów może potrwać – trzeba być systematycznym i nie zrażać się brakiem natychmiastowych rezultatów. Nawet dobrze dobrana kuracja wymaga czasu, by zobaczyć jej efekty. Warto też zrezygnować z zabiegów mogących pogorszyć stan włosów i przyczynić się do ich wypadania – farbowania (niekorzystny wpływ ma szczególnie rozjaśnianie), trwałej ondulacji, suszenia (zwłaszcza gorącym strumieniem powietrza), a prostownicy czy lokówki używajmy tylko na wyjątkowe okazje.

Dermokonsultantka
mgr Magdalena Zborowska
Drogeria Zdrowit

Bibliografia:

Kaszuba A., Adamski Z. : Dermatologia dla kosmetologów, Wrocław, 2010
focus.pl
biotebal.pl
.mp.pl
trycho-med.pl
biuroprasowe.dermedic.pl
wiadomoscidermatologiczne.pl
topvit.pl/
vichy.pl/
drturowski.pl
bioway.pl

Zostaw Komentarz

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ostatnie wpisy

Hejt – jak sobie z nim radzić?

Hejt – jak sobie z nim radzić?

Ci, którzy towarzyszą  nam  czytelniczo, zauważyli, że początkowo akcenty stawialiśmy  na kondycję ciała.  Z czasem zaczęliśmy obierać nieco inny kurs…  Uważamy i podtrzymujemy, że zimowa aura skłania do zajęcia się  także sferą zdrowia psychicznego i emocjonalnego.  Zwłaszcza ta pora roku, w TYM niełatwym roku.