Diagnostyka łysienia

W artykule Wypadanie włosów – przyczyny i możliwości leczeniaopisane zostały fazy wzrostu włosa, norma ilości ich dobowego wypadania, przyczyny nadmiernej utraty włosów, rodzaje łysienia i możliwości zahamowania wypadania włosów dzięki odpowiedniej pielęgnacji dermokosmetycznej. Dziś przybliżę diagnostykę łysienia – jakie testy i badania może wykonać oraz zlecić podczas wizyty specjalista (najczęściej trycholog* – który dysponuje odpowiednio wyposażonym gabinetem – lub dermatolog).

Kolejność diagnostyki łysienia

Na wstępie bardzo ważne jest przeprowadzenie szczegółowego wywiadu z pacjentem, na podstawie którego ustala się jakie pozostałe badania będą potrzebne do zaplanowania odpowiedniego leczenia. W drugiej kolejności dokładnie ogląda się włosy i skórę głowy pacjenta (tzw. badanie fizykalne) i wykonuje trychoskopię. Badaniami dodatkowymi mogą być trychogram /fototrychogram, a w niektórych przypadkach także biopsja skóry głowy, pobranie zeskrobin naskórkainne. Podczas wizyty zazwyczaj zlecone zostają także badania krwi lub/i analiza pierwiastkowa włosów. Diagnostyka i leczenie łysienia powinny być kompleksowe – i w razie potrzeby polegać na współpracy trychologa, dermatologa, endokrynologa oraz często histopatologa i psychologa.

Wywiad trychologiczny

Specjalista (najczęściej trycholog lub dermatolog) powinien zapytać:

  • Od kiedy obserwowane jest zwiększone wypadanie/przerzedzenie włosów?
  • Czy wzmożone wypadanie było poprzedzone: traumatycznym przeżyciem, dużą ilością stresu, chorobą, operacją, narkozą, ciążą, przyjmowaniem jakiś leków?
  • Ile (mniej więcej) włosów wypada dziennie? Ile wypada podczas mycia?
  • Czy ktoś w rodzinie pacjenta (rodzice, dziadkowie, rodzeństwo) ma problem z łysieniem?
  • Czy pacjent cierpi na choroby przewlekłe, czy i jakie bierze leki?
  • Czy pacjent stosuje jakąś dietę? Czy w ostatnim czasie odchudzał się? Czy jest wegetarianinem/weganinem?
  • Jak wygląda dotychczasowa pielęgnacja włosów, jakie kosmetyki/suplementy są używane?

W przypadku kobiet w okresie rozrodczym ważna jest również informacja czy występują regularne miesiączki i czy krwawienia są obfite. Duża ilość traconej co miesiąc wraz z menstruacją krwi może prowadzić do niedoborów żelaza i w konsekwencji do wypadania włosów (z tego powodu żelazo jest składnikiem niektórych suplementów na włosy, skórę i paznokcie – np. często polecanego przez dermatologów Ducray Anacaps Progressiv). Czerwone krwinki – erytrocyty – wypełnione są hemoglobiną, w której znajdują się jony żelaza Fe2+. Główną funkcją hemoglobiny jest transport tlenu do komórek – także mieszków włosowych, bez jej wystarczającej ilości są one niedotlenione. Żelazo (Fe2+) jest również składnikiem niektórych enzymów, które pobudzają włosy do wzrostu – jego niedobór może przyczynić się do łysienia (z drugiej strony nadmiar żelaza hamuje działanie wielu enzymów – jego suplementację należy więc poprzedzić badaniami krwi i konsultacją ze specjalistą). W badaniach krwi ważne jest nie tylko określenie poziomu żelaza w surowicy, ale także ferrytyny – białka magazynującego żelazo w organizmie. Obniżony poziom ferrytyny świadczy o niedoborze żelaza w organizmie (nawet jeśli jego stężenie w surowicy jest prawidłowe).

Podczas wizyty należy poinformować również o tym, czy problem wypadania włosów był już wcześniej konsultowany z innym specjalistą, czy były wykonywane jakieś badania i podejmowane jakiekolwiek leczenie.

Badanie fizykalne

Po przeprowadzeniu wywiadu trycholog przechodzi do dokładnego obejrzenia włosów i skóry głowy pacjenta (czasem przy pomocy lupy). Może on wykonać tzw. test pociągania (pull test), który polega na delikatnym pociągnięciu kępki włosów (ok. 40-60 łodyg) w czterech różnych miejscach na głowie (okolica czołowa, potyliczna i po obydwu stronach okolicy skroniowej). Ważne jest by pacjent nie mył włosów na około dobę przed badaniem. Test jest dodatni, jeśli w dłoniach osoby badającej zostają min. 4 włosy z jednej lokalizacji lub powyżej 15 ze wszystkich. Badanie to jest bardzo proste i szybkie w wykonaniu, jednak ma ono raczej niską wartość diagnostyczną – jest subiektywne, jego wynik jest uzależniony głównie od siły pociągnięcia, ponadto trudno je wykonać przy krótkich włosach (i pozwala określić jedynie czy danego pacjenta dotyczy problem nadmiernie wypadających włosów czy też nie).

Ponieważ schorzenia włosów, paznokci i skóry często współistnieją ze sobą (np. w przebiegu liszaja płaskiego) trycholog powinien je również dokładnie obejrzeć.

Trychoskopia

Kolejnym badaniem jest trychoskopia, która umożliwia obejrzenie w dużym powiększeniu skóry głowy i włosów. Obraz z trychoskopu (kamery wideo) widoczny jest na podłączonym do niego monitorze, dzięki czemu zarówno badający jak i badany mogą go na żywo oglądać (są również mniejsze urządzenia przypominające smartfon z kamerką). Badanie to jest bezbolesne i bezinwazyjne. Trychoskopia umożliwia ocenę stanu skóry głowy, ujść mieszków włosowych, wrażliwości (ilości i stopnia rozszerzonych naczynek), grubości i zagęszczenia włosów, a także stanu ich naskórka. Badanie to jest pomocne w diagnozowaniu m. in. łysienia bliznowaciejącego, łupieżu, łojotokowego zapalenia skóry głowy.

Trychogram

Nieco rzadziej wykonywanym, ale wciąż stosowanym badaniem jest trychogram, który w przeciwieństwie do trychoskopii umożliwia ocenę korzeni włosów. Jest to tzw. badanie parainwazyjne (półinwazyjne), ponieważ do jego przeprowadzenia trycholog podczas wizyty musi wyrwać za pomocą specjalnych szczypczyków z gumowymi osłonkami ok. 50 do 100 włosów (najczęściej z dwóch różnych okolic – czołowej i potylicznej). Następnie ocenia on ich korzenie pod mikroskopem (przy powiększeniu 20x, 40x lub 100x) i identyfikuje które z nich znajdują się w poszczególnych fazach cyklu wzrostowego (anagenie, katagenie i telogenie). Dzięki temu możliwe jest wykrycie ewentualnych nieprawidłowości, co może pomóc w ustaleniu przyczyn łysienia (trychogram jest przydatny do rozpoznania m. in. łysienia telogenowego). Wynik trychogramu podaje się w procentach – w prawidłowym jest powyżej 80% włosów anagenowych, 2-3% włosów katagenowych i poniżej 20% włosów telogenowych. Ważne jest, by przed tym badaniem przez kilka dni nie myć włosów, nie stosować żeli, lakierów, odżywek itp., a minimum dwa tygodnie wcześniej nie wykonywać trwałej ondulacji ani farbowania – dlatego trychogram nie zawsze jest wykonywany na pierwszej wizycie, tylko najczęściej później po wcześniejszym umówieniu.

Fototrychogram

Lepszą, bo bezinwazyjną alternatywą do wyżej opisanego trychogramu jest fototrychogram (wyrywanie włosów nie jest konieczne). Ocena, które włosy znajdują się w poszczególnych fazach wzrostu nie polega na obserwacji ich pobranych korzeni, tylko na komputerowej analizie pomiaru tempa wzrostu włosów (ponadto dzięki tej metodzie możliwa jest ocena ich grubości i zagęszczenia). Nasze włosy w fazie wzrostu – anagenu rosną około 1cm na miesiąc** (a więc około 1mm na 3 dni). Fototrychogram polega na wykonaniu serii zdjęć poszczególnych obszarów skóry głowy (również w ogniskach łysienia) i powtórzeniu ich za 72h – oprogramowanie komputerowe analizuje dynamikę wzrostu włosów i na tej podstawie określa jaka ich liczba znajduje się w fazie anagenu.

Biopsja skóry głowy

Przy podejrzeniu łysienia bliznowaciejącego, nietypowego plackowatego, a także by odróżnić łysienie androgenowe od przewlekłego łysienia telogenowego często konieczne jest przeprowadzenie biopsji skóry głowy. Badanie to jest najbardziej inwazyjne i bolesne, ponieważ polega na pobraniu specjalną sztancą kilku (minimum dwóch) wycinków skóry objętej łysieniem, a następnie ocenieniu ich pod kątem histologicznym (określenie liczby prawidłowych i zmienionych chorobowo mieszków włosowych).

W przyszłości biopsja skóry może zostać zastąpiona przez refleksyjną mikroskopię konfokalną (Reflectance confocal microscopy – w skrócie RCM) – nowoczesną metodę diagnostyczną, która umożliwia obrazowanie skóry w czasie rzeczywistym (dokładnie naskórka, warstwy brodawkowatej i górnej części warstwy siateczkowatej skóry właściwej). RCM jest nieinwazyjne (nie ma konieczności pobierania wycinków skóry, nie wiąże się z ryzykiem pozostawienia blizn), a jego dokładność jest porównywalna z badaniem histopatologicznym. Prócz diagnostyki łysienia, RCM w dermatologii używana jest również do rozpoznawania m. in. zmian nowotworowych skóry. Metoda ta obecnie wykorzystywana jest rzadko z powodu wysokich kosztów i małej dostępności (mikroskop konfokalny jest duży i nieporęczny).

Inne metody

W razie potrzeby specjalista może wykorzystać również inne metody diagnostyczne – np. przy podejrzeniu łysienia spowodowanego zakażeniem bakteryjnym lub grzybiczym wykorzystuje się pobranie zeskrobin naskórka głowy, które następnie są oglądane pod mikroskopem lub posiewane na specjalnych pożywkach. Grzybicę można rozpoznać również przy pomocy specjalnej lampy Wooda*** (w zaciemnionym miejscu w świetle tej lampy ogniska grzybicze wykazują fluorescencję na kolor zielonkawy).

Zlecenie badań krwi i analizy pierwiastkowej włosów (APW)

Na koniec wizyty specjalista zazwyczaj zleca badanie laboratoryjne różnych parametrów krwi (ich wybór uzależniony jest od konkretnego przypadku). Najczęściej jest to morfologia, oznaczenie poziomu żelaza i ferrytyny, wapnia, witaminy D3, B12 i poszczególnych hormonów (m. in. testosteronu, estradiolu, prolaktyny, progesteronu, kortyzolu, TSH, FT3, FT4), których wyniki przeanalizuje na kolejnym spotkaniu z pacjentem.

Trycholog/dermatolog pacjentowi z problemem łysienia może zlecić również wykonanie analizy pierwiastkowej włosów (ponieważ są w nich zgromadzone wszystkie pierwiastki całego organizmu). W celu wykonania APW należy przesłać do laboratorium próbkę (objętości około 1 łyżki) włosów – obciętych tuż przy skórze, najczęściej z kilku miejsc okolicy potylicznej na głowie. Badaniu podlegają włosy „najnowsze” – kilka (ok. 4) centymetrów od głowy (resztę można odciąć i wyrzucić) – ważne jest by nie były farbowane (jeśli farbujemy włosy należy odczekać około 2-4 miesiące i przesłać odrost). Badanie to daje obraz zawartości makro- i mikroelementów oraz metali ciężkich we włosach (analizie podlega niemal 30 pierwiastków, w tym kilka toksycznych – ołów, arsen, rtęć, glin, kadm), jest informacją o ewentualnych niedoborach i nadmiarach, a więc dużo mówi o zdrowiu i kondycji całego naszego organizmu. Tempo wzrostu włosów to około 1cm na miesiąc**, a więc wynik analizy daje obraz stanu odżywienia z kilku tygodni wstecz (w przeciwieństwie do badań krwi, których wynik może obrazować krótkotrwałe odchylenia).

W zależności od konkretnego laboratorium, do którego wysyłamy próbkę do analizy otrzymany wynik może obejmować nie tylko skład pierwiastków we włosach, ale także określenie naszego typu metabolicznego, tendencji zdrowotnych, wskazówki żywieniowe, a także zalecenia odnośnie suplementacji i aktywności fizycznej.

APW zleca się nie tylko przy łysieniu, ale także przy innych schorzeniach: m. in. otyłości, miażdżycy, autyzmie, trądziku, łuszczycy, po przebytych zawałach serca, a także przy wzmożonym wysiłku (np. u sportowców), złym samopoczuciu, przewlekłym zmęczeniu i niskiej odporności.

Prócz gabinetów trychologicznych, badanie trychoskopowe przeprowadzane jest również cyklicznie w niektórych aptekach i drogeriach przyaptecznych.

W razie dodatkowych pytań pozostaję do dyspozycji – chętnie odpowiem na nie podczas wizyty

w Drogerii (ul. Dąbrowskiego 89, Łódź) lub w komentarzach pod postem/na Facebooku

Dermokonsultantka
mgr Magdalena Zborowska
Drogeria Zdrowit

*  Trycholog – ekspert od profilaktyki, diagnozowania i leczenia chorób skóry głowy i włosów

** Tempo wzrostu włosów jest różne u różnych osób – zależy m. in. od uwarunkowań genetycznych, rasy, wieku, płci i stanu odżywienia

** Lampa Wooda – przenośna lampa kwarcowa często wykorzystywana przez dermatologów, trychologów i kosmetologów do wstępnej diagnozy skóry m. in. do odróżniania ognisk grzybiczych i określania rodzaju cery; lampa ta posiada specjalny czarny filtr i emituje światło nadfioletowe – diagnoza jest możliwa dzięki fluorescencji obszarów skóry na konkretny kolor (np. czarny – cera tłusta, bladoróżowy – sucha, zielony – zakażenia grzybicze)

Bibliografia

Dr Styczeń P. Włosom na ratunek. Art of BEAUTY, 2/2018, s.32-39
Białek-Galas K., Wielowieyska-Szybińska D., Wojas-Pelc A. Refleksyjna mikroskopia konfokalna – nowa metoda diagnostyczna. Leczenie ran, 10 (4/2013), s. 101-104

https://piotrturkowski.pl/blog
https://medovita.pl/
https://www.kliniki.pl/
https://www.vichy.pl/blog
https://portal.abczdrowie.pl

Zostaw Komentarz

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie wpisy

Mieć czy być? – czyli jak nie zacząć wychowywać materialisty w te święta

Mieć czy być? – czyli jak nie zacząć wychowywać materialisty w te święta

Okres świąteczny niesie pewną niespójność. Z jednej strony przez cały grudzień słyszymy o istocie spędzanego z rodziną czasu i o wartościach niematerialnych, takich jak dobroć, życzliwość, otwartość na bliźniego, z drugiej – nie potrafimy wyobrazić sobie Świąt Bożego Narodzenia bez materialnych prezentów, w dużej liczbie i pokaźnych, zwłaszcza, gdy chodzi o najmłodszych.

Jesienny spadek nastroju

Jesienny spadek nastroju

Kiedy poranki stają się coraz zimniejsze i ciemniejsze, u osób z mniejszą zdolnością adaptacji do zmieniających się warunków pogodowych, występuje zespół objawów  psychicznych i fizycznych nazywany przesileniem jesiennym.