Domowe sposoby na wzmocnienie odporności – porady dla całej rodziny

Domowy, czyli prosty
Kiedy zetkniemy się z określeniem domowe sposoby na…, myślimy o tym, co naturalne, swojskie, tradycyjne, znane od lat, sprawdzone i sprawdzające się, a przede wszystkim zaskakująco proste! Bo taki też jest dom – najbliższe, najlepiej znane otoczenie. To, co jest domowe znajduje się w zasięgu ręki, w zasięgu możliwości, bez ponoszenia nadmiernych kosztów. Domowe sposoby więc znajdują się w naszej szafce, spiżarni, lodówce i… w naszych głowach, w pamięci pokoleń, w mądrości przodków i w zdrowym rozsądku.

Tak właśnie jest z domowymi sposobami na bycie zdrowym całej. Sam temat wzmacniania  odporności za sprawą wszechobecnych reklam może wydawać się omówiony ze wszech miar, a wręcz – nużący, jednak naszym zamiarem jest przywołanie najbardziej sprawdzonych, bo domowych właśnie tricków na podniesienie zdolności organizmu do obrony w niekorzystnych jesienno-zimowych warunkach atmosferycznych.

Opornościowe ABC
Wspominaliśmy już o podstawach zdrowego trybu życia w momencie przechodzenia z okresu letniego w jesienny, a więc o wypoczynku i śnie (przemęczony organizm jest podatniejszy na infekcje), rozsądnej diecie (do obrony niezbędna jest energia), rozgrzewaniu organizmu (rozgrzany organizm jest mocniejszy) i kluczowych witaminach – C, D i A. Pamiętamy  także o istotnej roli aktywności fizycznej na powietrzu. A co w domu? Czy znajdziemy tam jakąś sekretną broń?

Wpuśćmy trochę chłodu przez okno

W dusznym, suchym mieszkaniu na pewno nie będziemy dobrze pracować ani wypoczywać, nie poczujemy dobroczynnego wpływu rozgrzewających dań, nasza skóra będzie cierpieć, ale przede wszystkim będziemy przebywać w niezdrowym powietrzu, być może pełnym początków infekcji. Mimo że często słupek rtęci za oknem nie zachęca, wietrzmy, wietrzmy i jeszcze raz wietrzmy. Najlepiej rano i wieczorem, przed snem. Pamiętajmy też, że śpiąc w nieco niższej temperaturze niż ta panująca w mieszkaniu podczas dziennej aktywności, fundujemy sobie lepszy, zdrowszy odpoczynek. Przy zbyt wysokich temperaturach organizm nie regeneruje się dostatecznie, a sen jest płytki. W sypialni zaleca się 17-18 stopni. W całym domu powietrze powinno mieć maksymalnie 22 kreski. Jeśli jest cieplej, poddawani jesteśmy zbyt dużej różnicy temperatur w relacji : wewnątrz – na zewnątrz, tym samym narażamy się w pierwszej kolejności na infekcje górnych dróg oddechowych.

Bezpośrednio na ciało

W chłodzie nie tylko lepiej spać, chłód jest dobry dla naszego ciała! Hartujmy je, czyli poddawajmy naprzemiennie działaniu wysokich i niskich temperatur. To skuteczny sposób znany od wieków. Wszystko po to, by przyzwyczaić cały organizm do niedogodnych warunków pogodowych, a zwłaszcza niewysokich temperatur.

Gdzie w warunkach domowych? W łazience – pod prysznicem lub w wannie – za pomocą wody. Stopniowe i odpowiedzialne oswajanie ciała z zimnem uczy organizm właściwej gospodarki ciepłem i pozwala mu skuteczniej bronić się przed wyziębieniem, od którego jeden krok do infekcji. Poza wzmocnieniem układu odpornościowego hartowanie ciała zimną wodą poprawia ogólną kondycję i bardzo korzystnie wpływa na urodę (skóra elastyczna, jędrna, wolniej się starzeje).

Z częstych kąpieli w naprawdę zimnej wodzie słyną morsy. Oczywiście, jeśli mamy warunki, możemy dołączyć do istniejącego klubu w naszej okolicy (polecamy poszperać w sieci), w warunkach domowych wystarczy nam jednak wspomniana łazienka i woda. Po zwykłym umyciu się, zastosujmy kilka naprzemiennych serii ciepłych i zimnych natrysków, kończąc zawsze zimnym. Następnie wytrzyjmy się energicznie do sucha w celu ponownego rozgrzania się.

Hartowanie musi odbywać się stopniowo (zaczynamy od 30 sekund, by dojść do 2 minut), regularnie i nieprzerwanie (wyjątkiem jest okres choroby). Dobrą praktyką jest hartowanie poranne – zimne bodźce działają szczególnie mocno.

Innymi prostymi formami hartowania są: jak najczęstsze chodzenie boso po mieszkaniu, kąpiele nóg w zimnej wodzie, codzienne przebywanie przez około 10 minut bez odzieży na zewnątrz (w ruchu), wszelka aktywność na dworze (bieganie, spacery, rower).

Domowy zielnik

Któż z nas o nich nie słyszał? Toż to pomocna dłoń samej natury wyciągnięta do człowieka! A kto tak naprawdę się na nich zna? Zbiera latem? Zioła, choć wydają się nam bardzo niewinne, nie mogą być stosowane bez podstawowej wiedzy, wszystkie na raz. Nie bez wpływu pozostaje kwestia regularnie przyjmowanych leków – zioła wchodzą z nimi w interakcje. Zawsze w takich sytuacjach należy zasięgnąć porady lekarza lub farmaceuty. Niemniej kojarzą się chyba w pierwszej kolejności z domowymi sposobami na wzmacnianie odporności.

Warto poznać kilka ziół bliżej

Aloes znany jest Naszym Czytelnikom z wpisów dotyczących słońca – łagodzi poparzoną skórę, przywraca jej wilgotność, koi ból i pieczenie. Okazuje się, że ma on też swój udział w budowaniu odporności, dzięki zawartości m.in.  witamin z grupy B i witaminy C. Samemu trudno byłoby spreparować aloes, ale możemy sięgnąć po żel lub sok z tej rośliny, dostępne są także kapsułki. Dzieciom poniżej 12. roku życia aloesu nie podajemy!

Jeżówka purpurowa
Z suszonego ziela przygotowujemy napar: łyżeczkę suszu zalewamy wrzątkiem (200ml), po około 20 minutach przecedzamy. Pijemy 2-3 razy dziennie po 100-200 ml. Można stosować od 4. roku życia, choć niektóre źródła podają 12. Jeżówka purpurowa podnosi odporność organizmu, działa przeciwzapalnie, przeciwwirusowo, przeciwbakteryjnie i przeciwgrzybicznie.

Bez czarny
Kojarzymy go głównie z chorobą – działa napotnie i przeciwgorączkowo, uszczelnia naczynia krwionośne (dzięki flawonoidom, antocyjanom, kwasom organicznym). Wykazuje też działanie przeciwwirusowe i wzmacniające układ immunologiczny.  W sklepach zielarskich dostępne są soki, syropy i suszone owoce do zaparzania.

Aronia
Tę łączymy ze zbyt wysokim ciśnieniem krwi – skutecznie je obniża. Wzmacnia naczynia krwionośne i chroni wątrobę przed uszkodzeniami. Dodatkowo działa przeciwnowotworowo, przeciwzapalnie, przeciwwirusowo i antybakteryjnie. Choć sok 100% z tego owocu jest bardzo smaczny, należy przyjmować go tylko w zalecanych dawkach!

Z wizytą w lodówce
Lodówka niejednokrotnie przychodzi z pomocą człowiekowi w potrzebie. I nie chodzi jedynie o niekontrolowany napad nocnego głodu;) Tak jak przy oparzeniach słonecznych (kefir, jogurt naturalny lub maślanka) i w przypadku wzmacniania odporności warto przejrzeć zapasy żywności.

Cebula, czosnek, cytryna są najprostszymi składnikami, z których jesteśmy w stanie przyrządzić domowe syropy sprawdzające się jesienią i zimą jako profilaktyka przeziębień.

Cebula i cukier (lub miód)
Cebulę należy pokroić w krążki i zasypać cukrem. Odstawić w ciepłe miejsce – zacznie puszczać swój sok. Taką miksturę pije się po łyżeczce kilka razy dziennie. Pamiętajmy, że w przypadku specyfików domowych efekt nie następuje natychmiast – ważna jest regularność i systematyczność ich przyjmowania. To pochodzące z Azji środkowej warzywo jest bogate w witaminy, sole mineralne, olejki eteryczne, pektyny, żelazo, siarkę i miedź – wszystko to ogrzewa organizm, działa wykrztuśnie, wspomaga wytwarzanie śluzu oraz go rozrzedza, poprawia trawienie w czasie choroby oraz działa bakteriobójczo. Stosowanie profilaktyczne zalecane.

Czosnek, miód, cytryna
Przeciskamy przez praskę dwie główki czosnku i zalewamy szklanką przegotowanej wody, dodajemy świeżo wyciśnięty sok z dwóch cytryn i  trzy łyżki miodu. Odstawiamy na dobę, a następnie zlewamy do buteleczki. Przyjmujemy łyżeczkę rano i wieczorem, dzięki czemu wzmocni się nasz układ odpornościowy, a w przypadku przeziębienia – złagodzony zostanie jego przebieg.

To nie wszystko
Jeśli poprzeglądać zapiski z domowego lamusa lub porozmawiać z seniorami rodu, można poznać wiele innych przepisów, babcinych tajemnic tradycyjnego, skutecznego  wzmacniania odporności. Dobrym źródłem są też stare domowe poradniki, kartki z kalendarza. Pamiętajmy, że budowanie odporności to proces długotrwały, bazujący na wiedzy i wewnętrznej motywacji, a połknięcie jednej modnej akurat tabletki nie uodporni nas na infekcje. Warto zwrócić się w stronę higieny życia i natury, a dopiero, gdy to zawiedzie –  konsultując swój stan z lekarzem, sięgać po medykamenty.

Źródło:
https://simplife.pl/2018/01/25/naturalne-sposoby-na-odpornosc/
https://homebook.pl/artykuly/5038/jaka-temperatura-w-domu-jest-optymalna
https://www.medme.pl/artykuly/hartowanie-ciala-sposob-na-odpornosc-zima
https://www.izielnik.pl/blog/jakie-ziola-na-wzmocnienie-organizmu-przed-zima
https://www.mjakmama24.pl/dziecko/zdrowie/syropy-na-wzmocnienie-odpornosci-3-przepisy

Zostaw Komentarz

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie wpisy

Mieć czy być? – czyli jak nie zacząć wychowywać materialisty w te święta

Mieć czy być? – czyli jak nie zacząć wychowywać materialisty w te święta

Okres świąteczny niesie pewną niespójność. Z jednej strony przez cały grudzień słyszymy o istocie spędzanego z rodziną czasu i o wartościach niematerialnych, takich jak dobroć, życzliwość, otwartość na bliźniego, z drugiej – nie potrafimy wyobrazić sobie Świąt Bożego Narodzenia bez materialnych prezentów, w dużej liczbie i pokaźnych, zwłaszcza, gdy chodzi o najmłodszych.

Jesienny spadek nastroju

Jesienny spadek nastroju

Kiedy poranki stają się coraz zimniejsze i ciemniejsze, u osób z mniejszą zdolnością adaptacji do zmieniających się warunków pogodowych, występuje zespół objawów  psychicznych i fizycznych nazywany przesileniem jesiennym.